« Przejdź do listy efektów kuracji


Ewa 27 kg mniej!

 

wiek: 33 lata

wzrost: 180 cm

czas trwania kuracji: 6 miesięcy

waga przed kuracją: 99 kg

waga po kuracji: 72 kg


SCHUDŁA: 27 kilogramów

 

Zaprezentowane rezultaty to wyniki indywidualne poszczególnych osób. Osiągnięcie takich samych wyników przez innych nie jest gwarantowane.


ZERWAŁAM ZE ZŁYMI NAWYKAMI!

Już dawno nie czuła się tak dobrze. Wraz z pozbyciem się zbędnych kilogramów odzyskała radość życia i poczucie własnej wartości.

SPOTKALIŚMY SIĘ NA ZATŁOCZONYM PARKINGU PRZED SKLEPEM W NYSIE, ALE BEZ TRUDU ROZPOZNALIŚMY EWĘ. Radosna, pełna energii, atrakcyjna kobieta od razu zwróciła naszą uwagę.


MARZENIE MAMY

Nie zawsze Ewa Kowalska miała problem z nadwagą. Kiedyś często grała w piłkę ręczną, ale podczas jednego z treningów nabawiła się kontuzji, która ostatecznie zakończyła się rekonstrukcją kolana. Na pewien czas musiała zrezygnować z ćwiczeń. Nie zmieniła jednak nawyków żywieniowych, więc stopniowo zaczęła przybierać na wadze.

– Próbowałam różnych diet, ale kiedy wszystkie zawiodły, postanowiłam skorzystać z porady specjalistów i tak trafiłam do Naturhouse – zaczyna swoją historię Ewa. Decyzję o kuracji odchudzającej podjęła po rozmowie z mamą, która poprosiła Ewę, aby nie dawała jej już żadnych prezentów, tylko schudła. – Bardzo zabolały mnie jej słowa, wyłam przez całą noc, ale później poczułam, że po raz pierwszy w życiu mam siłę rozprawić się z kilogramami – Ewa dumnie przyznaje, że teraz mama opowiada znajomym o tym, jak córka spełniła jej największe marzenie.

 

WALKA Z KILOGRAMAMI

Dziesięć lat Ewa dojrzewała do tego, by rozpocząć kurację odchudzającą, a wystarczyło pół roku na pozbycie się 27 kg. Najtrudniej było podjąć decyzję i przy niej wytrwać bez względu na pokusy, które zwłaszcza w połowie diety mocniej dały o sobie znać. – Pamiętam, jak wyobrażałam sobie, że jem kaloryczne potrawy i słodycze – przyznaje Ewa, dodając, że te ostatnie całkowicie udało jej się wyeliminować z jadłospisu. – Podczas kuracji wszystko poukładałam sobie w głowie. Zrozumiałam, że zdrowe jedzenie służy mojemu organizmowi, dlatego łatwiej mi było zerwać ze złymi nawykami. Bardzo pomogły mi również panie z Naturhouse.

 

PEŁNE ZADOWOLENIE

Mimo że Ewa wygrała walkę z kilogramami, nie będzie mogła już wrócić na boisko sportowe. Piłkę ręczną zastąpiła pływaniem, bieganiem i spacerami z kijkami (nordic walking). Postanowiliśmy towarzyszyć jej w codziennym treningu w parku miejskim w Nysie i zatrzymać w kadrze radość, którą Ewa emanuje.

Przyjemnie jest patrzeć na swoje zdjęcia – przyznaje, zaglądając fotografowi przez ramię. – Kiedyś wyglądałam jak niedźwiedź polarny, a teraz niezła ze mnie laska – śmieje się. – Wszystko mi się we mnie podoba. Kiedyś byłam tak spuchnięta, że nie widziałam swoich kostek, a teraz to nawet obrączka na palcu nieco mi się poluzowała – dodaje.

Pewnie również dlatego mąż Ewy nie jest do końca przekonany, czy to dobrze, że ma u swojego boku tak atrakcyjną dziewczynę. – Panie z Naturhouse zapytały go, czy podoba mu się nowa żona, a on przyznał, że tak – opowiada Ewa. – Myślę jednak, że nie jest w pełni zadowolony, bo teraz coraz częściej inni, czasem zupełnie obcy ludzie prawią mi komplementy, a on jest bardzo zazdrosny, więc chyba czuje się trochę niepewnie.


Ewa schudła z pomocą dietetyka z Centrum Naturhouse w Nysie.

>> Odwiedź Centrum Dietetyczne