« Przejdź do listy efektów kuracji


Monika 21 kg mniej!

 

wiek: 29 lat

wzrost: 161 cm

czas trwania kuracji: 12 miesięcy

waga przed kuracją: 80 kg

waga po kuracji: 59 kg


SCHUDŁA: 21 kilogramów

 

Zaprezentowane rezultaty to wyniki indywidualne poszczególnych osób. Osiągnięcie takich samych wyników przez innych nie jest gwarantowane.

NIE NOSZĘ JUŻ ZBĘDNYCH 20 KG

 

To była ucieczka przed rodzinną chorobą – cukrzycą. Monika dzięki skutecznej diecie odchudzającej jest  teraz lżejsza o tyle, ile waży 20 opakowań cukru. Jest zdrowa i bardzo szczęśliwa.

 

Dlaczego tak przytyłaś?

Zawsze byłam grubym dzieckiem, w szkole średniej trochę schudłam, ale kiedy zaczęły się studia, skończył się obowiązkowy wuef, to powoli zaczęłam tyć, niezauważalnie, kilogram co parę miesięcy.

 

Próbowałaś się odchudzać?

Kiedy przytyłam do 80 kg, zaczęły się poważne problemy mojego taty z cukrzycą. Mój chłopak Przemek bardzo sie przejął i zaczął mobilizować mnie do działania – żebym uciekła przed ewentualną chorobą. Odstawiłam słodycze, przerzuciłam się na ciemne pieczywo, kasze, jadłam więcej warzyw. Ćwiczyłam 3 razy w tygodniu – niestety efekt był tylko taki, że przestałam tyć.

 

I wtedy trafiłaś do Naturhouse?

Moja koleżanka Weronika powtarzała mi: „idź do dietetyka”. Zaczęłam  przeszukiwać internet i trafiłam na stronę Naturhouse. Udało mi się znaleźć orientacyjne koszty kuracji. Przemyślałam i się zdecydowałam.

 

Miałaś obawy związane z kuracją?

Bałam się braku efektów i uczucia głodu. Najtrudniej było pamiętać o tym, żeby mieć wcześniej przygotowane jedzenie i zabrać je ze sobą.

Jak radziłaś sobie z pokusami?

Dietę zaczęłam wiosną i podeszłam do niej bardzo rygorystycznie. Jednak w lecie było trudno. I pękłam – raz. Na szczęście nie przyniosło to negatywnych skutków. Waga dalej spadała. Wtedy odkryłam, że jak na co dzień traktuję swój organizm dobrze, to raz na jakiś czas jest on w stanie wybaczyć mi drobne przewinienia żywieniowe.

Po pierwszych 5 kg chciałam zjeść w nagrodę ciastko. Ale Przemek mi zabronił. Po kolejnych 5 kg znów chciałam ciastko i znów mi nie pozwolił. Pilnował mnie jak małego dziecka.

 

Dobrze robił...

To fakt! Bo teraz świetnie sie czuję. Mam więcej energii, chętniej uprawiam sport. Nie wyobrażam sobie, jak funkcjonowałam wcześniej. To tak jakbym teraz miała zrobić duże zakupy, cały czas na plecach dźwigając 20 kilogramowych opakowań cukru. Do końca też nie dowierzam, że faktycznie schudłam i że mój obecny rozmiar to 38.

 

A jednak to prawda! Co zyskałaś dzieki diecie?

Na początku myślałam, że nic się nie zmieniło, chłopak mnie kochał w każdym rozmiarze, znajomych wciąż miałam takich samych i zawsze byli do mnie dobrze nastawieni, tak samo rodzina – w końcu każdy lubił moją osobowość, a nie wygląd. Ale później, jak zaczęłam o tym myśleć, to bilans jest na wielki plus. Zagrożenie rodzinną chorobą – cukrzycą – zażegnane, dużo łatwiej wykonuje mi się codzienne czynności, mam więcej energii, czuję więcej życia w życiu. Dodatkowo w rozmiarze 38 jest znacznie więcej ubrań niż w rozmiarze 44.


Pani Monika schudła z pomocą dietetyka z Centrum Naturhouse w Pile.

>> Odwiedź Centrum Dietetyczne


 

Zdjęcia i informacje zamieszczone na stronie są autentyczne.