
Pan Jan schudł 24 kg
Pan Jan Wenerski w młodości nie miał problemów z wagą. Gdy zmienił tryb życia na mniej aktywny, zamiłowanie do sutych posiłków sprawiło, że w krótkim czasie przybyło mu sporo ciała.
Pomysł, że pora schudnąć, podyktowany był względami zdrowotnymi?
W moim wieku człowiek nie ogląda się już za dziewczynami, więc o urodę dba mniej…Lekarze sugerowali, że pora zrzucić parę kilo, ale nie brałem sobie ich słów do serca. Gdy się okazało, że mam nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu i kłopoty ze stawami kolanowymi, biodrowymi
i kręgosłupem, zacząłem myśleć o diecie na poważnie.
Do Naturhouse trafił pan, zachęcony opowieścią znajomej?
Słyszałem od niej, że jest firma, która odchudza ludzi. Opowiadała o swojej córce, która korzystała z usług Naturhouse. Z opowieści wynikało, że dziewczyna się nie głodzi,
a chudnie. Kiedyś, przy okazji zakupów, zajrzałem do gabinetu, żeby popytać, porozmawiać,
bez zamiaru rozpoczęcia kuracji. Miałem szczęście, że trafiłem na panią Justynę, która tak skutecznie mnie zachęciła, że pomyślałem: „Nie ma co się zastanawiać, trzeba spróbować”. Dziś mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji.
Szybko przyszły efekty?
Bardzo szybko! Byłem zaskoczony, bo wciągu tygodnia straciłem 3-4 kilogramy. To rozwiało moje wątpliwości.
Podobno w czasie kuracji zadawał pan dużo pytań.
Gdy widzę efekty, zaczynam się interesować, jak to działa. Pytałem, co z czym jeść, dlaczego, kiedy i w jakiej kolejności? Pani Justyna wszystko mi tłumaczyła. Prowadziłem zeszyt z wydrukami z każdego spotkania, dzięki temu miałem kontrolę nad przebiegiem kuracji. Tu nie było miejsca na niewiadome. Jestem osobą o umyśle ścisłym, przekalkulowałem więc, że ta
dieta działa i opłaca się. Rozumiałem jednak, że nie może być całkiem bezboleśnie, że na efekty trzeba zapracować.
Gotował pan razem z żoną?
Gotowaliśmy razem jeszcze przed dietą – zaletą emerytury jest wolny czas na wspólne zakupy i celebrowanie posiłków. Przepisy od pani Justyny zapewniły nam dodatkową inspirację. Kto by pomyślał, że bigos i omlet mogą być dietetyczne, a przy tym tak wspaniale smakować!
Czy gotowali państwo też dla rodziny?
Oczywiście! Rodzina, a zwłaszcza wnuczki, były zachwycone pulpetami z indyka z dodatkiem kapusty pekińskiej. Kuleczki w sosie pomidorowym są wręcz rozchwytywane przez naszych bliskich.
|
Pan Jan schudł pod okiem dietetyka w Centrum Naturhouse w Łodzi ul. Pojezierska 93 |
Zdjęcia i informacje zamieszczone na stronie są autentyczne.


Najnowszy numer naszego magazynu!
Dostępny we wszystkich Centrach Dietetycznych Naturhouse w Polsce.

Walczymy z otyłością u dzieci !
W ramach Ogólnopolskiego Programu Walki z Otyłością w Rodzinie NATURHOUSE zapraszamy szkoły do wzięcia udziału w propagowaniu prawidłowych zasad żywienia wśród swoich uczniów i ich rodzin.
więcej...








