
Pani Agnieszka schudła 10 kg
Jak to się stało, że zdecydowała się Pani podjąć walkę ze zbędnymi kilogramami właśnie w Naturhouse?
Centrum Dietetyczne Naturhouse przy ul. Zamenhofa w Poznaniu znajduje się w pasażu handlowym Rondo. Idąc na zakupy wręczono mi ulotkę informacyjną i zaproszono mnie na konsultację z dietetyczką. A że zbliżało się wesele kogoś ważnego z mojej rodziny, zaciekawiona postanowiłam spróbować. Nie myślałam wówczas, że mogę wygrać kurację gratis. Po prostu to był impuls.
Czy była Pani zaskoczona wylosowaniem głównej nagrody, czyli 2-miesięcznej darmowej kuracji w konkursie majowym Naturhouse? Co wówczas Pani czuła?
Ucieszyłam się niezmiernie. Pamiętam, jak pani dietetyk zadzwoniła do mnie z informacją o wygranej. Nie mogłam w to uwierzyć. Wiedziałam tylko, że muszę wykorzystać tą szansę. To była dla mnie dodatkowa motywacja. Postanowiłam dać z siebie wszystko i udowodnić, że potrafię schudnąć.
Kto najbardziej trzymał za Panią kciuki z członków rodziny? A może cała bacznie czuwała nad Pani dietą?
Na początku niektórzy członkowie rodziny patrzyli na mnie z niedowierzaniem, wręcz sceptycznie. Myślałam sobie wtedy „ Nie wierzycie we mnie?! To ja wam pokażę na co mnie stać!” Po zgubieniu pierwszych kilogramów rodzina w końcu uwierzyła we mnie i od tego czasu bardzo mnie wspiera.
Czy było ciężko wprowadzić w życie zdrowe nawyki żywieniowe?
Przed rozpoczęciem kuracji w Naturhouse jadłam rzadko a dużo. Ciągłe spotkania biznesowe, dom, dzieci powodowały, że często zapominałam o sobie.
Jednak po pierwszych spotkaniach z Panią Iloną, moją dietetyczką z centrum, nabrałam siły i zyskałam ogromną determinację do osiągnięcia celu, aby zrzucić zbędne kilogramy. To sprawiło, że pokusy stały się mniej groźne. Potrafiłam je przezwyciężyć i zastosować się do zaleceń Pani Ilony
Czy było ciężko stosować dietę od pani dietetyczki ?
Na początku kuracji problem pojawił się z przestrzeganiem godzin posiłków. W momencie przejścia na dietę musiałam się zdyscyplinować. Nauczyłam się jeść mniej a częściej. Dziś mój organizm sam domaga się posiłku. Jeszcze 3 miesiące temu tak nie było. Apetyt przychodził najczęściej wieczorem. Jadłam nie zważając na jakość pożywienia. Dziś to już przeszłość.
W Naturhouse zwraca się uwagę na urozmaicanie codziennego jadłospisu, zmianę złych nawyków żywieniowych.
Czy jest Pani zadowolona ze współpracy ze swoją dietetyczką?
Oprócz umiejętności dobrania odpowiedniej diety, podejście Pani Ilony do mojej osoby i jej chęć pomocy w osiągnięciu naszego celu dodatkowo mnie motywowało. Jestem osobą bardzo aktywną zawodowo. Zdarzyło się kiedyś, że musiałam nagle odwołać wizytę, bo coś niespodziewanego wypadło mi w pracy. Pani Ilona przypomniała mi wówczas o konieczności spotkania i pomiarze w możliwie najszybszym terminie. Takie osobiste zaangażowanie dietetyczki dodatkowo motywowało mnie do chudnięcia.
Czy cotygodniowe wizyty były pomocne w utrzymaniu diety?
Zdecydowanie tak. Jak każda kobieta próbowałam wcześniej swoich sił w walce ze zbędnymi kilogramami stosując wyczytane z czasopism diety cud. Niosły one ze sobą bardzo duże restrykcje dietetyczne, monotonię posiłków, uczucie głodu. W końcu nie wytrzymywałam. Cotygodniowe spotkania z dietetykiem dają szansę osiągnięcia zamierzonego celu. W moich poprzednich dietach kryzys przychodził najczęściej po 3-4 dniach, po czym, by się pocieszyć, mówiłam sobie, że zacznę „od poniedziałku”. Nie było tej drugiej osoby, której mogłoby się pochwalić rezultatem.
Jak pogodziła Pani pracę z dietą?
Dietetyczka dostosowała dietę do mojego trybu życia, tak abym nie musiała poświęcać za dużo czasu na przygotowanie posiłków. Nauczyłam się nie zapominać o zabieraniu ze sobą drobnych przekąsek do pracy. Chociaż tyle mogłam dla siebie zrobić, ponieważ czasem się zdarzy, że obiad zjem w restauracji. Dietetyczka podpowiadała mi co mam w takich sytuacjach robić, co wybierać, jak zamienić posiłki, by było dobrze. I było dobrze i nadal jest. Efekt - 10kg w niecałe 3 miesiące! Bez głodzenia się, stresu i pod okiem fachowca.
Wyznała Pani, że 2-miesięczna kuracja nie pozwoliła w 100% osiągnąć zamierzonego celu. Czy nadal będzie Pani walczyć pod okiem swojego dietetyka?
Chciałabym Nowy Rok 2012 powitać lżejsza o 20 kg! Połowę mam więc już za sobą. Mam nadzieję, że razem z Panią Iloną uda mi się zrzucić następne 10 kilo. Teraz już jestem pewna, że z jej pomocą uda mi się odzyskać dawną figurę.
|
Pani Agnieszka schudła pod okiem dietetyka w Centrum Naturhouse w Poznaniu ul. Zamenhofa 133 |
Zdjęcia i informacje zamieszczone na stronie są autentyczne.


Najnowszy numer naszego magazynu!
Dostępny we wszystkich Centrach Dietetycznych Naturhouse w Polsce.

Walczymy z otyłością u dzieci !
W ramach Ogólnopolskiego Programu Walki z Otyłością w Rodzinie NATURHOUSE zapraszamy szkoły do wzięcia udziału w propagowaniu prawidłowych zasad żywienia wśród swoich uczniów i ich rodzin.
więcej...










