
Pani Klaudia schudła 26 kg
Pani Klaudia jest młodą energiczną osobą. Do Centrum Naturhouse trafiła w marcu 2011r. z 40-kilogramową nadwagą. Na szczęście nie miała ona żadnych przeciwwskazań zdrowotnych do rozpoczęcia walki z otyłością, ponadto okazała się osobą zdecydowana i konsekwentną w dążeniu do szczupłej sylwetki i zdrowia, która może liczyć na wsparcie swoich najbliższych. Już w tej chwili Pani Klaudia może poszczycić się świetnym wynikiem, a nadal pracuje nad zgubieniem zbędnych kilogramów. Oby tak dalej!
Agnieszka Czeska-Klepacz- dietetyk Naturhouse
Pani Klaudio, Co Panią skłoniło do odbycia wizyty u nas?
Oczywiście nadwaga. Ale tak naprawdę bardzo źle czułam się we własnej skórze. Problemem było także znalezienie modnych ubrań w moim rozmiarze, a przecież każda dziewczyna w moim wieku chce dobrze wyglądać. Próbowałam sama się odchudzać, ale nie przynosiło to efektów. Ćwiczyć nie lubiłam, bo z moją wagą było to ciężka praca. Jedynym rozsądnym wyjściem była pomoc specjalisty, motywację miałam bardzo dużą, brakowało mi kogoś kto pokieruje mną więc gdy zobaczyłam reklamę „Naturhouse” od razu umówiłam się na konsultację.
Jakie były Pani wrażenia po pierwszych tygodniach?
To było wspaniałe uczucie, po pierwszym tygodniu schudłam 5 kg , później waga spadała wolniej ale zawsze w dół. Jeszcze fajniej było, gdy zmniejszał się obwód w talii. W końcu mam talię! Rozmiar ubrań też się zmniejszał, figura nabierała kształtów, a ja nabierałam pewności siebie. Wyjście z domu stało się przyjemnością, a nie koniecznością. Każdy chce się wyróżniać, a ja cieszę się, że jestem w końcu taka sama jak moje koleżanki.
Po jakim czasie otoczenie zauważyło pierwsze efekty?
Po dwóch, trzech tygodniach, chociaż prawdziwym szokiem (w sensie pozytywnym) dla moich znajomych był mój powrót do szkoły po wakacjach, zmiana była bardzo duża. Muszę przyznać, że cały czas moi znajomi bardzo mnie wspierali i dopingowali mi.
Czy warto było wkładać wysiłek w zmianę sposobu odżywiania ?
Dla mnie to nie był wysiłek. Dieta rozpisana jest w taki sposób, że jem to co lubię, a zmienił się tylko sposób przygotowania wszystkiego. W szkole moje drugie śniadania cieszą się wielkim zainteresowaniem. Dzięki mojej diecie w klasie mamy modę na zdrowe odżywianie. Nikogo nie dziwi wyjęta z plecaka marchewka do schrupania czy sałatka owocowa z jogurtem. Ważne jest również to, że nie muszę się głodzić. Chipsy i cola poszły w odstawkę.
Czy zmiany weszły pani w krew?
O tak! Sama przygotowuję sobie jedzenie i coraz częściej rodzina przysiada się do mnie.
Główna zmiana to...
To moje samopoczucie - jest rewelacyjnie! Figura nabrała właściwych kształtów i jest super wymodelowana. Lustro już nie jest moim wrogiem i chętnie się w nim przeglądam. To świetne uczucie widzieć swoje kości obojczykowe, gdy wcześniej były gdzieś schowane. Musiałam wymienić wszystkie ubrania, ale wreszcie mogę nosić „rurki” i mini spódniczki. Zapisałam się także na japońskie sztuki walki „Aikido”, a droga do szkoły już mnie nie męczy.
|
Pani Klaudia schudła pod okiem dietetyka w Centrum Naturhouse w Ostrowcu Świętokrzyskim ul. Rynek 51 |
Zdjęcia i informacje zamieszczone na stronie są autentyczne.


Najnowszy numer naszego magazynu!
Dostępny we wszystkich Centrach Dietetycznych Naturhouse w Polsce.

Walczymy z otyłością u dzieci !
W ramach Ogólnopolskiego Programu Walki z Otyłością w Rodzinie NATURHOUSE zapraszamy szkoły do wzięcia udziału w propagowaniu prawidłowych zasad żywienia wśród swoich uczniów i ich rodzin.
więcej...









