Pani Marta schudła prawie 19 kg

po_8.JPG

Dlaczego zdecydowała się Pani na rozpoczęcie walki z nadwagą?

Od dłuższego czasu odczuwałam dyskomfort związany ze zdobytymi przez wiele lat kilogramami. Przejawiało się to np. bólami stawów kolanowych przez ich nadmierne obciążenie, niepokoiły mnie również wyniki badań (poziom cholesterolu zdecydowanie ponad normę).  Poza tym każda aktywność fizyczna kończyła się szybko zadyszką i kaszlem. Dlatego nie zastanawiałam się długo, odkąd usłyszałam o skuteczności metody odchudzania w Naturhouse.

Co sprawiło, że trafiła Pani w ręce specjalistów Naturhouse?

Przez kilka miesięcy obserwowałam koleżankę, która zgłosiła się do Naturhouse. Wiem, że próbowała wcześniej wszystkich znanych „skutecznych” diet, jednak nigdy efekt nie był tak trwały i widoczny. Pomyślałam, że warto zaryzykować – nie ma nic do stracenia, za to wiele do zyskania.


Co było najtrudniejsze w nowym sposobie odżywiania?

Najtrudniej było przyzwyczaić się do jedzenia śniadania. Odkąd pamiętam, moim śniadaniem był kubek gorącej kawy, a pierwsze jedzenie trafiało do żołądka między 10 a 11 już w pracy. To zdecydowanie złe przyzwyczajenie. Okazało się jednak, że wcale nie tak trudno jest zmieniać nawyki żywieniowe i już po paru tygodniach żołądek sam zaczął się upominać o poranny posiłek.

Równie trudne wydawało się odmawianie sobie słodyczy – byłam łasuchem, dla którego słodycze stanowiły obowiązkowy element każdego dnia. I jakie było moje zdziwienie, kiedy przez pierwszy miesiąc diety ani raz nie skusiły mnie żadne czekoladki czy inne łakocie. Nagrodą, jaką sama sobie przyznałam po utracie pierwszych 5 kilogramów był pączek z nadzieniem różanym (mój dotychczasowy faworyt J). I tu niespodzianka – tym razem nie czułam przyjemności ze spożywania ulubionych do niedawna kalorii, a jedynie smak tłuszczu, w którym cukiernik go usmażył. Wtedy tak naprawdę poczułam, że wiele się zmieniło w mojej diecie.

 

Co Panią zaskoczyło w nowej diecie?

Byłam zaskoczona ilością jedzenia, jakie codziennie przygotowywałam zgodnie z otrzymanymi dietami. Wydawało mi się niemożliwe, żeby chudnąć jedząc aż 5 razy dziennie. Dodatkowo ogromne ilości wody, którą powinnam wypijać, aby pozbyć się zatrzymanych w organizmie płynów. Jednak, podobnie jak ze śniadaniem, organizm bardzo szybko przyzwyczaił się do częstych, ale mniej kalorycznych posiłków.

przed_13.JPG

Kiedy pojawiły się pierwsze efekty?

Podczas pierwszego tygodnia padł od razu mój rekord – 1,6kg mniej ;) Taki wynik stał się dodatkową motywacją i uwiarygodnieniem skuteczności diety Naturhouse. I chociaż kolejne tygodnie były już trochę mniej spektakularne, to ani na chwilę nie pojawiło się uczucie niezadowolenia, wprost przeciwnie – kupiłam nową wagę i staram się na bieżąco monitorować dalsze sukcesy.

Zmiany w jadłospisie zagościły na stałe?

Nie osiągnęłam jeszcze swojej wymarzonej wagi, więc oczywiście tak. Cieszę się, że diety są tak bardzo zróżnicowane i dopasowane do pór roku i dostępności poszczególnych produktów. Dzięki temu nie muszę rezygnować z najlepszych sezonowych owoców i warzyw.

Co Pani robi dzisiaj, żeby utrzymać wymarzoną wagę?

Staram się w dalszym ciągu przestrzegać diety. Jednak to dopiero połowa sukcesu. Równie ważne jest uprawianie sportu – staram się 2 razy w tygodniu wybrać na basen. Godzina pływania doskonale działa nie tylko na ładniejszą sylwetkę, pozwala również świetnie się zrelaksować po ciężkim dniu w pracy.

 

Jak zmieniło się Pani życie po schudnięciu?

Najprzyjemniejsza jest wymiana garderoby. Co kilka tygodni robię remanent w szafie, pakuję ubrania, w których już nie mogę chodzić, bo są zdecydowanie za duże. A potem wycieczka do galerii handlowej – bardzo miło jest móc wejść do każdego sklepu i wybrać coś ładnego. Nie muszę już odwiedzać sklepów dla puszystych pań, gdzie ubrania bardziej kojarzą się z namiotami niż kobiecą finezją.

Znajomi, rodzina chwalą Panią za odniesiony sukces? Zauważają zmianę?

Najwięcej pochwał otrzymuję od koleżanek i kolegów z pracy. To bardzo miłe, kiedy ludzie zauważają tą zmianę w moim wyglądzie. Niektórzy wręcz mówią, że wyglądam teraz jak zupełnie inna osoba. Mam też swoich motywatorów, trzymającym kciuki za mój sukces - dzięki nim dużo łatwiej mi trzymać się diety. 

Pani Marta schudła pod okiem dietetyka w Centrum Naturhouse w Warszawie  ul. Warecka 9

Aby przejść do strony centrum prosze kliknąć tutaj.

 

 

Zdjęcia i informacje zamieszczone na stronie są autentyczne.

Nasze centra
PP_kidman2_1.jpg

Najnowszy numer naszego magazynu!

Dostępny we wszystkich Centrach Dietetycznych Naturhouse w Polsce.

więcej...

Odwiedź nasz kanał na portalu YOUTube!

reedukacja_zywieniowa_w_szkoalch_1.jpg

Walczymy z otyłością u dzieci !

W ramach Ogólnopolskiego Programu Walki z Otyłością w Rodzinie NATURHOUSE zapraszamy szkoły do wzięcia udziału w propagowaniu prawidłowych zasad żywienia wśród swoich uczniów i ich rodzin.

więcej...




Naturhouse - odchudzanie bez efektu jojo, diety odchudzające, zdrowe odchudzanie, dieta odchudzająca Naturhouse, jak schudnąć dieta, brak efektu jojo w odchudzaniu, wykaz centrów Naturhouse, pytania do dietetyka.
naturhouse, jak schudnąć, dieta odchudzająca, odchudzanie bez efektu jojo, diety odchudzające, odchudzanie, jak schudnąć dieta, zdrowa dieta odchudzająca, zdrowe odchudzanie, bez efektu jojo, brak efektu jojo, odchudzanie z naturhouse, peso perfect