bmi ppm

Tak Nie

bmippm

Oblicz wskaźnik
masy ciała( BMI )podstawowej przemiany materii ( PPM )

Wiek
Waga
kg
Wzrost
cm
175 176 178 179 180 181 182 183 184 185 186

Test nawyków

  • Czy zjadasz 5 posiłków dziennie?
  • Czy uważasz, że Twoje posiłki są zdrowe i lekkostrawne?
  • Czy wypijasz przynajmniej 1,5 litra wody mineralnej dziennie?

Wynik Twojego Testu

20.41

  • niedowaga
  • waga prawidłowa
  • nadwaga
  • otyłość

To miejsce ma moc, stamtąd nie chce się wyjeżdżać!

Pani Emilia Bobrzyńska to kolejna laureatka naszego konkursu "Chudnę - polecam - wygrywam". W ramach wygranej spędziła wraz z mężem tydzień w cudownym hotelu SPA Healthouse Las Dunas***** w Hiszpanii. Wyjazd przerósł jej najśmielsze oczekiwania - dowiedz się dlaczego i też weź udział w naszym konkursie!


Skąd dowiedziała się Pani o Naturhouse?

O Naturhouse dowiedziałam się od mojej przyjaciółki Oli. Sama przechodziła tam kurację z fantastycznym efektem. Nie mogłam wyjść z podziwu jej przemiany! Szczupłe nóżki, brzuch coraz mniejszy, promieniała! Ja jednak miałam małe trudności, gdyż mieszkałam wtedy w Anglii i nie wyobrażałam sobie częstych przylotów do Polski na wizyty kontrolne. Dopiero, gdy wróciłam do kraju na stałe, w moje ręce wpadła ulotka Naturhouse. Stwierdziłam, że coś w tym jest i od razu umówiłam się na pierwszą wizytę.

 

Co sprawiło, że zaczęła Pani polecać placówkę innym?

Zaskakujące i szybkie efekty dopingowały mnie coraz bardziej w dążeniu do wyznaczonego celu - upragnionej sylwetki sprzed ciąży. Rodzina i znajomi mobilizowali mnie najbardziej, szczególnie mój ukochany mąż Adrian. Ludzie widząc moją przemianę sami zaczęli komplementować i pytać skąd taka zmiana? Jak tego dokonałam? Co robiłam? A ja mówiłam prosto z mostu, że to zasługa Naturhouse. Miałam nad sobą „bat”, który pomagał, wspierał, doradzał i sprawiał, że czułam się coraz lepiej i lepiej. Z całego serca i z czystym sumieniem mogę polecić Naturhouse każdemu, kto tego potrzebuje - profesjonalizm, wsparcie oraz fenomenalne rezultaty bez efektu jo-jo.

 

Czy wygrana w konkursie była dla Pani dużym zaskoczeniem?

Wygrana spadła troszkę jak grom z jasnego nieba! Z jednej strony miałam cichą nadzieję, że może to mnie wybiorą. Coś mi tam w środku mówiło, że jestem szczęściarą i los będzie łaskawy, ale za chwilkę przychodziło niedowierzanie i myśl, że to chyba niemożliwe.

 

Jak Pani zareagowała na wiadomość o wygranej?

Na początku myślałam, że moja dietetyczka robi sobie ze mnie żarty… Podśmiewałam się histerycznie sama do siebie… Ale w środku aż szalałam ze szczęścia! Podskakiwałam i śmiałam się jak nienormalna. Od razu powiadomiłam o tym męża.

 

Jak zareagował?

Mąż był wtedy w pracy w Anglii, więc dość późno odczytał wiadomości ode mnie. Po krótkiej rozmowie też stwierdził, że sobie z niego żartuję. Jednak to niedowierzanie przerodziło się po chwili w dziką euforię i okrzyki szczęścia... Aż tutaj nagle cisza... Zmartwionym głosem powiedział, że chyba nie dostanie urlopu, bo przecież przylatuje już na święta. Na szczęście uspokoiłam go i znów zaczął się cieszyć i odliczać dni do przylotu!

 

Jak udał się Państwu pobyt?

Pobyt... Ach... Serce się raduje na samo wspomnienie, a buzia nie przestaje się uśmiechać! Pobyt to była nasza taka druga podróż poślubna, może nawet podróż życia. Dla męża to była pierwsza taka wyprawa wypoczynkowa w obcym kraju (Anglii nie liczę, bo tam tylko chwilowo mieszka i pracuje). On nigdy nie był w takim miejscu. Ja zwiedziłam już Włochy i Grecję, ale nawet one nie mogą się równać z pobytem w Hiszpanii. Ja osobiście zakochałam się w tym kraju, kulturze i ludziach! Espania jest cudowna, ciepła, urocza, bardzo przychylna dla każdego! Ludzie uśmiechnięci, zrelaksowani i bardzo dbający o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Na każdym kroku można spotkać osoby uprawiających jakieś sporty, wszędzie pełno palm, palemek, kwiatów, ronda to prawdziwe dzieła sztuki! Dookoła fontanny, skalniaki i jeszcze więcej kwiatów i roślin, plaża, kamyczki i muszelki, szum morza... Ach, żyć nie umierać!

Gdy zajechaliśmy z lotniska do Hotelu, przywitano nas z otwartymi ramionami przepysznym i zimnym owocowym koktajlem. Naszymi bagażami zajął się boy hotelowy, samochód odwieziono na parking. Wręczono nam koperty z programem naszego pobytu. Dostaliśmy szampon, żel pod prysznic i krem do twarzy. W pokoju unosił się zapach kwiatów i świeżości. Jasne kolory, złocenia, duże lustro, ogromne, przeogromne łoże, telewizor… Czekały tam na nas szlafroki, klapki na basen i kapcie po pokoju - uwierzycie?! Nam było trudno w to uwierzyć. Co chwilę coś nas zaskakiwało, aż przecieraliśmy oczy ze zdumienia!

Hotel był po prostu najpiękniejszy i najcudowniejszy jaki kiedykolwiek widziałam. Mieliśmy pokój jak dla króla i królowej, łazienkę z prywatnym jacuzzi, taras z zapierającym dech w piersiach widokiem! Restauracja też była cudowna - wszędzie na stoliczkach stały piękne „rzeźby” jabłek i wisienek, świece, wspaniała zastawa. Klimatycznie, romantycznie i relaksująco! A jedzenie? Tego nie da się opisać słowami - to trzeba zobaczyć, powąchać, dotknąć i spróbować. Nie na darmo szef kuchni ma dwie gwiazdki Michelin. Czapki z głów!

Pracownicy Hotelu to najmilsi, najwspanialsi i najcudowniejsi ludzie na świecie. Zawsze uśmiechnięci, zadowoleni, grzeczni, służący pomocą o każdej porze dnia i nocy! Szczególnie pani Donata pracująca na recepcji oraz Fernando - jeden z kelnerów. Pokojówki to niewidzialne ninja! Pojawiały się znikąd, robiły swoje i rozpływały się w powietrzu... Pełny profesjonalizm. Tam nie czujesz się jak w hotelu, tam czujesz się jak u siebie w domu! Atmosfera jest bardzo rodzinna i przyjacielska - bez sztuczności i wymuszonych uprzejmości. Czuliśmy się jak ktoś wyjątkowy! Jak król i królowa! Rozpływaliśmy się w tej opiece jak na chmurce... Rozkoszowaliśmy się tym wszystkim... To takie ludzkie chcieć poczuć się jak gwiazda, poczuć się rozpieszczanym... My chcemy jeszcze raz :) 

Pogoda nas rozpieszczała. Było pięknie, ciepło i słonecznie. Tylko dwa dni były dość pochmurne i dość mocno wtedy wiało, ale temperatura nie schodziła poniżej 18 stopni C.

Jestem po prostu zauroczona, zachwycona, zakochana i w Hotelu i ludziach w nim pracujących i kuchni, całej Hiszpanii i jedynej niepowtarzalnej Esteponie. To miejsce ma moc! Tam chce się wracać, stamtąd nie chce się wyjeżdżać.

Czy wyjazd spełnił Pani oczekiwania?

Wyjazd ten przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Było o niebo lepiej niż sobie to wyobrażałam! W końcu z mężem wypoczęliśmy i udało się nam zrelaksować, oczyścić ciało i umysł. Po prostu zdrowo odetchnąć od wszystkiego i wszystkich codziennych spraw.

 

Z jakich atrakcji hotelu/SPA mogliście Państwo korzystać?

Atrakcji było mnóstwo! Siłownia, biblioteka, zajęcia z trenerem (do wyboru joga, pilates i wiele innych), basen zewnętrzny ze słoną wodą podgrzewany do 22-25 stopni C, leżaczki opalaczki, a w części SPA  podgrzewany basen z fontannami i jacuzzi, komora solna dla zdrowych płucek, komora solarna, aby sobie podarować troszkę zdrowych promieni słońca (taki antydepresant), basen do pilatesu, basen z lodowatą wodą oraz z bardzo ciepłą wodą. Do naszej dyspozycji były również sauna parowa i tradycyjna, komora śnieżna, pokoje do masażu (każdy w swoim osobistym programie ma masaże dostosowane indywidualnie - mąż miał całego ciała, a ja antycelulitowy). Mieliśmy też obydwoje masaże wodne (podobne do antycellulitowego), ale naszym ulubionym był drenaż limfatyczny, podczas którego człowiek czuje się jak wyciskana z tubki pasta do zębów!

W wolniejszych chwilach zwiedzaliśmy. Polecamy wypożyczyć samochód na lotnisku i cieszyć się przywilejami zmotoryzowanego człowieka. Wychodzi to taniej niż transfer z lotniska i jeździsz wszędzie tam gdzie chcesz.

 

Co podobało się Pani w trakcie wyjazdu najbardziej?

Wszystko mi się podobało. Nie zmieniłabym nic! I jedzenie i ludzie i cała opieka, masaże i cały hotel. Po prostu wakacje jak z bajki! Wszystko piękne, cudowne i takie realne. Jak wcześniej wspominałam - po prostu zakochałam się w tym miejscu.

 

Towarzyszył Pani mąż – czy był zadowolony z wyjazdu? Co jemu najbardziej przypadło do gustu?

Maż jest tego samego zdania co ja - wszystko się mu podobało. Myślę, że on to wszystko przeżywał jeszcze mocniej niż ja, bo dla niego to było coś nowego i kompletnie nieznanego. Ja po prostu patrząc na niego, ten jego zachwyt i ten błysk w oku (taki jak podczas odpakowywania prezentu przez małe dziecko) czułam się po prostu wspaniale! Od dawna chciałam go gdzieś zabrać... a tutaj taka niesamowita niespodzianka. Nigdy nie zapomnimy tych cudownych chwil! Na zawsze to wszystko pozostanie w naszych sercach i pamięci.

 

Czy warto brać udział w konkursach organizowanych przez Naturhouse?

To jest oczywiste, że warto! Warto też zawalczyć o lepszą sylwetkę i samopoczucie, o lepszego siebie, o swoje wymarzone JA! A jeszcze jeśli można wygrać taką wycieczkę, to na co czekać?!

 

Kilka przydatnych rad od p. Emilii:

  • wyjeżdżając do Healthouse koniecznie zabierz ze sobą kapelusz i krem ochronny z wysokim filtrem,
  • wypożycz auto z lotniska - jest niedrogo (taniej niż za transfer do hotelu) i wygodnie,
  • warto zwiedzić pobliską Esteponę (około 10 minut jazdy samochodem z hotelu) gdzie znajduje się mnóstwo atrakcji: orchidarium, port z latarnią morską, Plac Kwiatowy, fantastyczne murale na budynkach i wiele innych,
  • około 20 minut od hotelu jest Marbella - większe miasto, pełne życia, z przepiękną plażą! Warto zwiedzić przepiękne Stare Miasto,
  • 50min od hotelu jest GIBRALTAR! Koniecznie pojedź! To kolonia angielska, więc poczujesz się tam jak w Anglii - angielskie uliczki, sklepy, blokowiska, tylko okolica i klimat bardziej przyjazne. Polecamy wjechać na skałę Gibraltarską i pozwiedzać cały teren, dojedziesz tam autem - nie musisz dołączać do zorganizowanej wycieczki! Polecamy zwiedzić jaskinię.

 

Opublikowane zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum p. Emilii. Dziękujemy za ich udostępnienie.

Ty też możesz wygrać tygodniowy pobyt wraz z osobą towarzyszącą w luksusowym hotelu SPA Healthouse***** na Costa del Sol.

Wystarczy, że polecisz usługi Naturhouse trzem osobom i wypełnisz kupon konkursowy otrzymany od swojego dietetyka.


Sprawdź szczegóły>>


Zachęcamy do udziału w konkursie!

Autor artykułu

Naturhouse

Zmień swoje życie raz na zawsze!

UMÓW SIĘ NA BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ

Gratulacje!

Zapisałeś się do newslettera. Aby mieć pewność, że otrzymasz nasze wiadomości, dodaj nas do swojej książki adresowej. Aby zrezygnować z otrzymywania od nas wiadomości e-mail, wystarczy kliknąć łącze anulowania subskrypcji widoczne w dolnej części wszystkich wiadomości.